Nowości fotograficzne

Zeiss zapowiada nowość – wraca seria Otus, tym razem jako Otus ML

Michał5 min czytania
Logo Zeiss na obiektywie

Zeiss opublikował na swoim instagramowym profilu poświęconym obiektywom tajemniczą zapowiedź, sugerującą, że wkrótce pojawi się coś nowego. Wiele wskazuje na to, że będzie to obiektyw z serii Otus – i to po raz pierwszy zaprojektowany z myślą o bezlusterkowcach.

Plotki o wycofaniu się Zeissa

Zapowiedź pojawiła się po okresie, w którym – od 2023 roku – krążyły plotki, że Zeiss może wycofać się z rynku fotograficznego. Ostatnim nowym obiektywem marki był Zeiss Otus 100mm f/1.4 z 2019 roku. Sześć lat to w świecie fotografii cała epoka, więc wątpliwości co do zaangażowania firmy były zrozumiałe.

Zeiss stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom. Firma podkreślała, że nie wycofała się z rynku obiektywów fotograficznych, ale musi zmierzyć się z rzeczywistością. W czerwcu 2023 roku wyjaśniała, że sytuacja na rynku po pandemii doprowadziła do spadku sprzedaży. Brak nowych produktów rozczarowywał jednak fanów marki.

Sowa na Instagramie

Najnowszy wpis, zauważony przez serwis Mirrorless Rumors, sugeruje powrót Zeissa z nowymi obiektywami. Na zdjęciu widać sowę – a Otus to łacińska nazwa rodzaju sów. Według podpisu fotografia została wykonana obiektywem Otus 85mm f/1.4.

Czego spodziewać się po nowym Otusie

Wszystkie nawiązania do sów wskazują, że nowy obiektyw należy do serii Otus. Dotychczasowe modele – 28mm f/1.4, 55mm f/1.4, 85mm f/1.4 i 100mm f/1.4 – projektowano z myślą o lustrzankach. Jest więc spora szansa, że będzie to pierwszy Otus do aparatów bezlusterkowych.

Na odpowiedź nie trzeba będzie długo czekać – za około dwa tygodnie rozpoczynają się targi CP+ w Japonii, które zwykle obfitują w premiery.

Podsumowanie

Zeiss wysyła wyraźny sygnał, że nie zamierza rezygnować z rynku fotograficznego. Jeśli zapowiedź rzeczywiście dotyczy nowego Otusa do bezlusterkowców, będzie to pierwszy nowy obiektyw marki od 2019 roku. Szczegóły powinniśmy poznać podczas targów CP+, a do tego czasu warto obserwować instagramowy profil Zeissa.

Co wiemy dziś (2026): Zeiss Otus ML

Przewidywania się sprawdziły. 25 lutego 2025 roku, w przededniu targów CP+, Zeiss zapowiedział serię Otus ML – pierwsze Otusy zaprojektowane dla bezlusterkowców. Na start pojawiły się dwa obiektywy: 50 mm f/1.4 i 85 mm f/1.4, każdy w wersjach z mocowaniem Sony E, Canon RF i Nikon Z. To obiektywy z manualnym ustawianiem ostrości, metalowym pierścieniem ostrości i pierścieniem przysłony, którego klikanie można wyłączyć (przydatne przy filmowaniu).

Parametr Otus ML 50mm f/1.4 Otus ML 85mm f/1.4
Budowa optyczna 14 soczewek w 11 grupach (2 asferyczne) 15 soczewek w 11 grupach (2 asferyczne)
Listki przysłony 10 10
Zakres przysłon f/1.4–f/16 f/1.4–f/16
Minimalna odległość ostrzenia 50 cm 80 cm
Maksymalna skala odwzorowania 1:7,3 1:8,1
Średnica filtra 67 mm 77 mm
Kąt obrotu pierścienia ostrości 260° 260°
Masa (zależnie od mocowania) 677–718 g 1033–1061 g
Uszczelnienia tak tak
Cena (USA) 2499 USD 2999 USD

Do sprzedaży jako pierwszy trafił 50 mm (wiosną 2025 roku), a 85 mm – później w 2025. Wersje z mocowaniem Nikon Z zaczęły trafiać do sklepów w sierpniu 2025 roku. W lutym 2026 roku Zeiss dołożył trzeci model – Otus ML 35mm f/1.4 w cenie 2299 USD, dostępny od wiosny 2026 roku w tych samych trzech mocowaniach.

Jak oceniają je recenzje

  • Camera Labs poleca Otusa ML 50mm f/1.4, ale z zastrzeżeniami. Po przymknięciu do f/2.8 obiektyw jest na tyle ostry, że wystarcza nawet do zdjęć o rozdzielczości 180 Mpix, ale przy f/1.4 centrum kadru jest miękkie. Recenzent zwraca uwagę też na widoczną aberrację chromatyczną, mocne winietowanie przy pełnym otworze i „oddychanie” ostrości. Według Camera Labs optycznie nowy obiektyw ustępuje lustrzankowemu Otusowi 55mm f/1.4, ale jest od niego mniejszy i lżejszy, a stary Otus 55mm kosztuje ok. 50% więcej.
  • Digital Camera World nazywa go obiektywem „bezkompromisowym” i chwali ostrość, ale zaznacza, że jak na standardową stałkę jest bardzo drogi.
  • The Phoblographer dał mu 3 na 5 gwiazdek: docenił jakość obrazu, ale uznał, że przy tańszych konkurentach to bardziej przedmiot luksusowy niż praktyczne narzędzie.

Dla kogo jest Otus ML

To propozycja dla fotografów, którzy pracują powoli i z rozwagą – w portrecie, krajobrazie, fotografii produktowej czy filmie – i cenią metalową, uszczelnioną konstrukcję oraz długi skok pierścienia ostrości. Jeśli potrzebujesz autofokusa albo fotografujesz ruchome obiekty, lepszym wyborem będą natywne stałki z AF, np. Nikkor Z 50mm f/1.2 S, który według Camera Labs jest ostrzejszy przy f/1.4 i bywa tańszy. Tańszą manualną alternatywą jest z kolei Voigtländer 50mm f/2 APO-Lanthar – o połowę tańszy, choć ciemniejszy o działkę przysłony. Manualne obiektywy z elektroniką do Nikona Z robi też Cosina – przykładem jest Voigtländer Nokton 28mm f/1.5.

FAQ

Co to jest Zeiss Otus ML?

To seria manualnych obiektywów Zeiss do pełnoklatkowych bezlusterkowców Sony E, Canon RF i Nikon Z. Obejmuje modele 35 mm, 50 mm i 85 mm, wszystkie ze światłem f/1.4.

Ile kosztuje Zeiss Otus ML?

W USA: 35 mm – 2299 USD, 50 mm – 2499 USD, 85 mm – 2999 USD.

Czy Zeiss Otus ML ma autofokus?

Nie. Ostrość ustawiasz ręcznie, podobnie jak w lustrzankowych Otusach. Obiektyw ma jednak styki elektroniczne i przekazuje dane do aparatu, a przysłonę ustawiasz pierścieniem na obiektywie.

Czy Zeiss wycofał się z rynku obiektywów fotograficznych?

Nie. Seria Otus ML z lat 2025–2026 to pierwsze nowe obiektywy fotograficzne Zeissa od Otusa 100mm f/1.4 z kwietnia 2019 roku.

Źródła